Pierwszy wywiad za nami – niezwykły Dom Nasion w Izerach

  • by

Wczoraj w ramach zbierania portretów inspirujących nasienników, nasz zespół miał niezwykłą przyjemność i przywilej wejść poznać niezwykły, niemal tajemniczy ogród i Dom Nasion w gospodarstwie Renaty Korn, inicjatorki Targu Rolnego w Siedlęcinie, pasjonatki bioróżnorodnych ogrodów, lokalnej działaczki animującej Paczkę Izerską. W swoim ogrodzie warzywno-ziołowym, rośliny, które uprawia Renata zaspakajają potrzeby rodziny. Nadwyżkami dzieli się z klientami Targu i gośćmi agroturystyki. Nasiona Renata zaczęła kolekcjonować i odtwarzać na własne potrzeby jeszcze mieszkając na Podkarpaciu. Obecnie dzieli się nimi z wieloma innymi osobami i ogrodnikami.

Wchodząc na pierwsze piętro murowanej poniemieckiej karczmy w małej wsi za Jelenią Górą, gdzie mieszka i gdzie mieści się mało oczywisty z zewnątrz, lecz najcenniejszy skarb gospodarstwa, żywy Dom Nasion, można odnieść wrażenie cofnięcia się w czasie. Przybywa się do sekretnego, niemal świętego miejsca. Okienka drzwi wejściowych do ogromnej, skalą prawie weselnej sali są przymglone jak stare szkła okularów.

Ogród Renaty tętni życiem „aż ciarki chodzą po plecach”, jak sama komentuje zapytana o różnicę uprawy z własnych nasion wobec tych kupionych. „Są zapachy, energia, brzęczą pszczoły”. Rośliny są dorodne, zdrowe, i wiele sięga dużych wysokości i bujnych form. „Najbardziej,” opisuje Renata, w spisie nasion i bulw, którą udostępnia do wymiany, „cenię sobie odmiany rosnące w gruncie bez osłon, silne, odporne na choroby, dobrze radzące sobie w lokalnym klimacie, nie wymagające troskliwej, całosezonowej pielęgnacji”.

Przy wielkim, półtorametrowym bukiecie czosnków u wejścia, zebranych wraz z kwiatostanami stoi deskorolka. Z ogromnej szafy i innych mebli byłej epoki zwisają pęki dosuszanych ziół i ziela z nasionami. Dalej, za tuzinem zwarto poustawianych rzędów krzeseł kinowo-tetaralnych, na samym końcu gdzie panuje słoneczna, wczesnojesienna aura i bezruch, wyłania się około 6 metrowa przestrzeń stołów.

To tutaj Renata Korn, opiekunka ponad 80 odmian roślin ogrodowych, warzyw, ziół, gatunków miododajnych i leczniczych, w słojach, papierowych sakwach, po-spożywczych kartonach i poszewkach na poduszki, a nawet pojemnikach po lekach, przechowuje swoją wieloletnią kolekcję. To tutaj, przez jej historię niezwykłej pracy z nasionami, rozpoczęłyśmy projekt portretów inspirujących polskich nasienników – część badania nad istniejącymi w Polsce Domami Nasion.

Pierwsze trzy wywiady, w tym rozmowa z Renatą Korn, posłużą nam do dopracowania ankiety i metody badawczej dla zebrania większej ilości materiału. W tej chwili dopracowujemy je i na ich bazie stworzymy ogólnodostępny formularz, dzięki któremu osoby z innych regionów będą mogły włączyć się w projekt i pomóc nam zainspirować innych do zachowywania własnych nasion i promocji suwerenności nasiennej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *